Źródło fot. Adam Pokorski
W sobotę, 10 stycznia, druhowie z OSP Bojano przeszli nietypowe i wyjątkowo wymagające szkolenie. Zamiast w specjalistycznym sprzęcie, wskoczyli do zamarzniętego jeziora w zwykłych ubraniach. Wszystko po to, by stać się lepszymi ratownikami. Szkolenie zostało zorganizowane we współpracy z OSP Ratownictwo Wodne w Gdyni. Wspólne manewry miały na celu nie tylko doskonalenie technik ratowniczych, ale przede wszystkim pogłębienie wiedzy na temat fizjologii ludzkiego organizmu w warunkach ekstremalnego zimna.
Pierwsza część szkolenia odbyła się w siedzibie OSP RW Gdynia, gdzie strażacy skupili się na teorii. Omawiano sprzęt, procedury oraz to, jak realnie reaguje ciało człowieka po nagłym zanurzeniu w lodowatej wodzie. Drugi etap ćwiczeń miał miejsce nad jeziorem. Druhowie z Bojana podjęli próbę autoratownictwa w zwyczajnych ubraniach, bez wodoszczelnych kombinezonów.
Po doświadczeniu szoku termicznego i ogrzaniu organizmów, strażacy przeszli do części technicznej. Trenowano między innymi:
Dzięki takim ćwiczeniom strażacy z OSP Bojano są przygotowani na najtrudniejsze scenariusze zimowe. Wiedzą już, że w ratownictwie lodowym liczy się nie tylko siła i sprzęt, ale przede wszystkim zrozumienie stanu psychofizycznego osoby ratowanej.
Lubisz czytać, oglądać co przygotowaliśmy?
Wesprzyj naszą redakcję w działaniu! Przez Twoją pomoc możemy się rozwijać.
Jeśli byliście świadkami interesującego zdarzenia lub macie temat, który chcielibyście, aby nasza redakcja poruszyła, zapraszamy do kontaktu! Napiszcie do nas na adres [email protected] zostawcie wiadomość na naszym Facebook`u lub zadzwońcie pod numer +48 789 788 183. Czekamy na Wasze wiadomości!