W minioną niedzielę, 8 lutego w ramach 14. kolejki 1. Polskiej Ligi Futsalu, LZS Dragon Bojano zmierzył się z wymagającą ekipą TAF Toruń na Hali Widowiskowo-Sportowej w Przodkowie. Choć widowisko stało na wysokim poziomie, o końcowym wyniku zdecydował brak sportowego szczęścia gospodarzy.
Spotkanie rozpoczęło się niefortunnie dla LZS Dragon Bojano. Już w 5. minucie Wiktor Kwiatkowski(TAF Toruń) wyprowadził gości na prowadzenie. Zawodnicy z Bojana zareagowali jednak w najlepszy możliwy sposób – ruszyli do odrabiania strat, co przyniosło efekty w 9. minucie, kiedy to Bartosz Pieńczykowski doprowadził do wyrównania. Parę minut później Michał Borzecki zdobył bramkę na 2:1. Niestety, torunianie zdołali odpowiedzieć jeszcze przed przerwą trafieniem Miłosza Maciejewskiego.
Druga połowa charakteryzowała się dużą liczbą niewykorzystanych sytuacji podbramkowych. Na siedem minut przed zakończeniem meczu zawodnicy z Bojana stworzyli dwie dogodne okazje do objęcia prowadzenia, jednak obie zostały obronione przez bramkarza gości.
Kluczowy moment nastąpił w 35. minucie gry, kiedy to po pechowej interwencji Michała Borzeckiego padł gol samobójczy na korzyść gości. W końcowej fazie meczu Dragon Bojano stworzył kilka groźnych sytuacji, trafiając raz w słupek i raz w poprzeczkę, jednak wynik nie uległ już zmianie. Choć widowisko było wyrównane, mecz zakończył się zwycięstwem TAF Toruń 3:2
Poniżej skrót meczu.
Lubisz czytać, oglądać co przygotowaliśmy?
Wesprzyj naszą redakcję w działaniu! Przez Twoją pomoc możemy się rozwijać.